Erytrofobia – jak skutecznie radzic sobie z problemem zaczerwienienia

Erytrofobia – jak skutecznie radzić sobie z problemem zaczerwienienia?

Erytrofobia to rodzaj fobii społecznej, polegającej na chorobliwym strachu przed czerwienieniem się w okolicach twarzy. Lęk przed kłopotliwym rumieńcem potrafi całkowicie paraliżować osoby dotknięte tą chorobą. Na szczęście współcześnie istnieją sposoby na wyciszenie jej objawów oraz na całkowite wyleczenie dolegliwości.

Na czym polega choroba?

Erytrofobia to złożony problem, który może występować jako pojedyncze zaburzenie lub wraz z innymi objawami fobii. Zaczerwienienie na policzkach, a nawet na dekolcie i dłoniach, pojawia się zwykle w sytuacjach, w których zwracamy na siebie uwagę otoczenia oraz kiedy odczuwamy silne emocje, takie jak zawstydzenie, onieśmielenie czy zakłopotanie.

Osoba cierpiąca na erytrofobię ma skłonność do silnych rumieńców. W związku z tym odczuwa bardzo duży dyskomfort i za wszelką cenę stara się unikać sytuacji stresowych. Jej zdenerwowanie potęguje bowiem nasilanie się rumieńców. Panicznie bojąc się, że nie może ukryć przed otoczeniem objawów swojego zmieszania, zaczyna świadomie wycofywać się z dyskusji czy zwykłych rozmów. Rezygnuje również z budowania swojej pozycji społecznej i nawiązywania kontaktów towarzyskich. Tego typu zachowanie zwykle prowadzi do trwałej utraty poczucia własnej wartości oraz głębokich zaburzeń w różnego rodzaju relacjach społecznych.

Jak leczyć erytrofobię?

Nadmierne czerwienienie się może występować wyłącznie na tle nerwowym, ale jego przyczyną mogą być też zaburzenia układu współczulnego.

W pierwszym przypadku konieczne będzie podjęcie długotrwałej psychoterapii, mającej na celu podwyższenie samoakceptacji i pewności siebie. Niezbędne może okazać się również wypracowanie nowych nawyków i zachowań, które pomogą w radzeniu sobie ze stresem.

Każdorazowo rumieniec powstaje w wyniku rozszerzenia naczyń krwionośnych przez adrenalinę albo przez uderzenie gorąca, co możemy zaobserwować przy każdym wysiłku fizycznym. Najbardziej podatna na wypieki jest skóra cienka, jasna, wrażliwa, nadwyrężona trądzikiem i z osłabionymi naczynkami. Ich przerost może prowadzić do powstania stanu zapalnego, objawiającego się długotrwałym, przewlekłym rumieniem.

Problemy te można wyeliminować zabiegiem zamknięcia naczynek w klinice medycyny estetycznej. Natomiast kiedy zaburzony jest układ współczulny, pomóc może także leczenie lekami beta-adrenolitycznymi, które działają w obrębie serca, mięśni i naczyń krwionośnych oraz łagodzą objawy psychosomatyczne.

Jak wygląda zabieg zamykania naczynek?

Dermatologia estetyczna pozwala wyeliminować tak zwane pajączki oraz wszelkie zmiany naczyniowe. Zabieg ten przebiega zazwyczaj z wykorzystaniem lasera VariLite.

Głowica skanująca systemu pozwala na bezpieczne i precyzyjne przeprowadzenie zabiegu, dając niemal natychmiastowy efekt. Zamykanie naczynek na twarzy odbywa się przy użyciu systemu chłodzącego oraz z wykorzystaniem standardowego znieczulenia w postaci kremu. W przypadku zamykania pojedynczych naczyń zabieg nie wymaga żadnej rekonwalescencji i zwykle sprowadza się do jednej wizyty w gabinecie. Na jego przeprowadzenie najlepiej zdecydować się w miesiącach zimowych, kiedy nie mamy opalenizny i nie wystawiamy skóry bezpośrednio na działanie promieni słonecznych.

Jeśli dotyczy cię problem czerwienienia się na samą myśl o możliwym zaczerwienieniu i jeżeli wiesz co to frustracja i kompleksy spowodowane rumieńcem, nie zwlekaj z leczeniem tej dolegliwości. Kiedy sama terapia nie przyniesie efektów, wzmocnij ją innymi środkami. Jeżeli obawiasz się skutków ubocznych stosowania preparatów chemicznych, rozważ zabieg zamykania naczynek w klinice.

Dodaj komentarz

Zapisz się na wizytę już dziś!